wtorek, 11 marca 2014

Prolog: „Gra pozorów.”

 „Żyjemy w czasach, w których bardziej wierzy się pozorom niż prawdzie uczuć duszy ludzkiej.”
~ Mikołaj Gogol

~*~
         Pozory. Coś, co każdy z nas usiłuje zachować. Niektórym udaje się to lepiej, innym gorzej, a niektórzy w cale tego nie potrafią. Ja chcę wam opowiedzieć o dziewczynie, która jest w tej sztuce idealna. Prowadzi podwójne życie, a nikt tak naprawdę o tym nie wie. Jedynie jej przyjaciele, którzy egzystują w ten sam sposób, co ona.
         W nocy – pani nielegalnych wyścigów motorowych. Niebezpieczna, wredna, złośliwa, potrafiąca zapanować nad emocjami, chociaż dość często daje się im ponieść. Boją się jej wszyscy, od jakiegoś czasu zupełnie nikt nie potrafił się postawić tej, na pozór nieszkodliwej, dziewczynie. Zawsze, kiedy ktoś usiłował podważyć jej decyzję wiedział, że lepiej było ugryźć się w język i siedzieć cicho. Zawsze w taki sytuacjach oczy dziewczyny zwężają się, a źrenice ciemnieją. Rysy twarzy stają się bardziej ostre, usta zaciskają w wąską kreskę tak, że aż bieleją. Pięści zaciska z całej siły, a niekiedy paznokcie przebijają jej delikatną skórę aż do krwi. Jestem pewna, że gdyby oczy mogły rzucać sztyletami, to osoba, która podpadła leżałaby martwa na chodniku.
         Nigdy się nie poddaje, zawsze stawiając na swoim. Jej wrogowie, których tak swoją drogą ma całkiem sporo, a ich liczba wzrasta praktycznie codziennie, wiedzą, że muszą pilnować się na każdym kroku. Ona nigdy nie odpuszcza zemsty, a już na pewno, kiedy może przynieść jej niemałą korzyść. Kierowała się w życiu tylko kilkoma zasadami, których przestrzegała wręcz rygorystycznie. „Zasady są po to, żeby je łamać.”, „Zemsta to potrawa, która najlepiej smakuje na zimno, a czasami odgrzewana.”, „Kiedy Ciało A działa na Ciało B, to Ciało C się nie wpierdala.”, „Na zaufanie trzeba sobie zasłużyć.” i „Nigdy nie przebywam zbyt długo tam, gdzie nie jest mi dobrze”, to teksty, które znali wszyscy, obcujący z szatynką.

         W dzień – przykładna, szóstkowa, niezauważona przez nikogo uczennica prywatnego liceum w Londynie. Jej nocne życie było starannie ukryte przed światłem dziennym. Nikt tak naprawdę nie zdawał sobie sprawy, że może obcować ze słynną Hostem, która czasami pojawiała się nawet w brukowcach. Nikt jej znał w tym wydaniu. Zawsze uśmiechała się pod nosem, kiedy „popularni” omawiali jej kolejne zwycięstwo nie wiedząc, że czempionka przechodzi właśnie obok nich.

          Mieszkała z przyjaciółkami w dosyć sporym, dwupoziomowym mieszkaniu na przedmieściach Londynu. Nikt nie dziwił się, że stać je na takie luksusy, ponieważ ich rodzice byli znanymi w Wielkiej Brytanii prawnikami – kolejny powód, dla którego nikt nie podejrzewał je o nielegalne wyścigi. Przecież córki tak porządnych ludzi nigdy nie łamałyby prawa. Ich rodziciele również nie znali „drugiej strony charakteru” swoich pociech.

         Widzisz, jak łatwo można kogoś ocenić po pozorach? Radziłabym ci teraz kilkakrotnie zastanowić się, zanim przypniesz komuś plakietkę „kujona”, bo ten ktoś może okazać się zupełnie inną osobą, niż ta, z którą obcujesz na co dzień.

10 komentarzy:

  1. Ciekawy prolog. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ciekawy prolog, czekam na rozdzialy ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zapowiada się ciekawie, będę czytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaczyna się ciekawie. Nie mogę się doczekać pierwszego rozdziału <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Blog został pomyślnie dodany do Katalogu :)
    http://katalog-opowiadan-o-celebrytach.blogspot.com/
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam czekam czekam bo zapowiada sie swietnie. Uwielbiam gdy glowna bihaterka hest osoba z charakterem a taka wydaje sie ta postac. calusy cxekan !!
    Xoxo

    OdpowiedzUsuń
  7. Omghjmporhxh. Swietneee. :)
    Moglabys informowac mnie o rozdzialach na tt?? :*
    @luvmyniallers

    OdpowiedzUsuń
  8. "Zawsze w taki sytuacjach oczy dziewczyny zwężają się, a źrenice ciemnieją."
    A powinno być :"Zawsze w taki sytuacjach oczy dziewczyny ciemnieją, a źrenice zwężają się."

    Ale tak poza tym prolog GENIALNY! :D x

    OdpowiedzUsuń